• Do komisariatu w Gdańsku zgłosił się zatrwożony facet, który znalazł pływającego po rzece Raduni trupa, a ściślej: kościotrupa. Natychmiast ekipa ruszyła do akcji. Rzeczywiście, we wskazanym miejscu znaleziono postać owiniętą w łańcuchy i blachy, spod których jaśniały piszczele, żebra i inne ludzkie kości. Po wyłowieniu okazało się, że wszystkie kości są... plastikowe i są częścią szkieletu, jaki oglądać można w niejednej szkolnej pracowni biologicznej. Kościotrup pływał zapewne od 1 kwietnia, czyli prima a prilisa. “Twój Dobry Humor” gratuluje żartownisiom poczucia (czarnego) humoru.
Twój Dobry Humor 6/2001