Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
MAŁY RAJDOWIEC
• Scenariusz ujęcia pirata drogowego z Poniatowej był dość typowy. Ford na widok radiowozu przyspieszył, wkrótce ściął znak drogowy, zatrzymał się na poboczu, wysiadł zza kierownicy i kontynuował ucieczkę już na swoich nogach. Uciekającego pirata drogowego schwytała policja i okazał się nim... 10-letni chłopiec. A niby kto miał kierować samochodem, skoro w samochodzie obok malca, siedział kompletnie pijany ojciec? Dodamy, że był to już drugi podobny czyn czwartoklasisty.

Twój Dobry Humor 1/2005
wyślij / wydrukuj
tagi: policja
227-latka wezwana do sądu
• Obowiązujące prawo spadkowe jest nieubłagane, więc aby ostatecznie uregulować sprawę własności terenów przy ul. Kościuszki, bydgoski sąd musiał podjąć niecodzienną decyzję. W prasie ukazało się ogłoszenie o takiej treści: "Wzywa się zaginionego, aby w terminie 3 miesięcy od ukazania się ogłoszenia, zgłosił się, gdyż w przeciwnym wypadku może zostać uznany za zmarłego". Cóż jest niezwykłego w tym ogłoszeniu? Do stawienia się w sądzie wezwano urodzoną w 1782 roku Sophie Born. Wezwano, bo to jedyny w tym przypadku sposób, aby uznać ją za zmarłą. A jeśli jednak się zgłosi? Sąd będzie miał problem...

Dobry Humor 1/2010
wyślij / wydrukuj
tagi: Bydgoszcz, pomyłki, sądy
Prywatne siku
• Mieszkańcy zaalarmowali redakcję lokalnej gazety w Radzyniu Podlaskim, że dyrektor miejskiej instytucji chodzi ulicami miasta pijany i wulgarnie zaczepia młodzież. Po kilku dniach sytuacja powtórzyła się, lecz tym razem za dyrektorem szedł szef gazety ze swoim aparatem fotograficznym. Pijany dyrektor szedł zygzakiem, a jak się pije, trzeba się też opróżnić, więc załatwiał się w miejscu publicznym. To wystarczyło, aby najbliższy numer gazety wystartował z artykułem "Szef jednej z radzyńskich instytucji w biały dzień sikał w centrum miasta". W Radzyniu Podlaskim zawrzało, dyrektor podał się do dymisji. Poza tym stwierdził, że informacje na temat jego wyczynów są niesprawdzone. A jeśli już pił i sikał, to prywatnie, a nie jako dyrektor instytucji. Dlatego wniósł do sądu pozew przeciwko gazecie. Domaga się przeprosin i kilku tysięcy złotych dla siebie oraz instytucji dobroczynnej.

Twój Dobry Humor 1/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: alkohol, dziennikarze, pieniądze, prasa, prawo


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
ŚLEPY ZA KIEROWNICĄ
• Tego jeszcze nie było: sąd skazał niewidomego mężczyznę za...
Baczność, wypnij pierś
• W ramach zmienionych przepisów prawa, wojsko od niedawna dopomina...
Rybka zamiast kwiatów
• Warszawscy radni Prawa i Sprawiedliwości postawili na swoim: nie...
Laptop, pogrzeb i przedszkole
• 5-letni Daniel z Łodzi otrzymał przedsądowe wezwanie do zapłaty...
Big Brother w Lublinie
• Lubelska policja może sobie pogratulować pomysłowości. Tajne fotoradary bez...
Szlabanowo ruła
- Pierzina kandego frał Nelko, co wy powiycie na tyn...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć: